Czego nie wolno robić na patelni gastronomicznej
Każda patelnia elektryczna jest zaopatrzona w dołączaną przez producenta instrukcję obsługi. Z dokumentem tym należy obowiązkowo się zapoznać, aby wiedzieć w jaki sposób należy postępować ze wspominanym tutaj urządzeniem. Koniecznie należy wiedzieć, czego z patelnią elektryczną robić nie wolno. To przede wszystkim używanie jej do tego, do czego nie jest przeznaczona, dla przykładu do smażenia na głębokim tłuszczu. W żadnym wypadku nie wolno także gołymi rekami dotykać żadnego z elementów tego urządzenia, kiedy jest ono nagrzane – na przykład podczas pracy albo bezpośrednio po jej zakończeniu. Może mieć to bowiem finał w postaci bardzo nieprzyjemnych poparzeń. Osoby obsługujące taki sprzęt powinny mieć w tym czasie na sobie odpowiednią odzież roboczą – nie jest wskazane też noszenie ozdób biżuteryjnych w postaci pierścionków czy bransoletek chociażby. Zegarki, łańcuszki i kilka innych jeszcze rzeczy również nie jest przy tej okazji wskazanych. Wanna nie może być napełniana tłuszczem powyżej objętości zalecanej przez producenta – o jaką dokładnie objętość to chodzi, to już zależy od modelu, ponieważ patelnia elektryczna dostępna jest na rynku w bardzo wielu opcjach. Kiedy patelnia elektryczna zakończy swoją pracę, trzeba poczekać, aż tłuszcz wystygnie, wówczas można go zlać i przystąpić do czyszczenia wanny. W żadnym wypadku wanna, jeśli jest jeszcze nagrzana, nie może być polewana zimna wodą. Nie są wskazane także i gwałtowne zmiany w zakresie zmian temperatur – należy tego unikać. Pamiętać przy tej okazji bowiem trzeba, że patelnia elektryczna nagrzewa się bardzo szybko do naprawdę wysokich temperatur, nie wolno więc ich w drastyczny sposób obniżać – na przykład poprzez właśnie wypełnianie nagrzanej wanny zimną wodą. Skończyć się to może bowiem w ten sposób, że wanna pęknie. Oczywiście, pamiętać tez trzeba o tym, że wszelakich napraw urządzenia dokonywać mogą tylko osoby posiadające odpowiednie uprawnienia, zaś naprawy we własnym zakresie nie są tutaj wcale zalecane.
.
